Oszustwa przy zakupie używanych samochodów

Jeśli przymierzasz się do zakupu używanego samochodu, musisz pamiętać, że choć poważnych oszustw jest w tej dziedzinie mniej niż 10 czy 20 lat temu, to do pełnego bezpieczeństwa droga jest nadal bardzo daleka. Jakie są najczęstsze oszustwa i jak możesz się przed nimi chronić?

Sprzedaż auta z wadami prawnymi

Jako kupujący często będziesz stykał się z próbą sprzedaży samochodu mającego pewne wady prawne. To szerokie pojęcie, które może objąć zarówno drobne i łatwe do naprawienia niedopatrzenia, jak i na przykład brak podpisu współwłaściciela na umowie kupna-sprzedaży, jak i sprawy znacznie poważniejsze. Do tych ostatnich należą relatywnie częste ostatnio próby handlu samochodami z wypożyczalni lub objętymi leasingiem. Taka umowa byłaby oczywiście bezskuteczna i samochód zostałby Ci odebrany, główny problem polega jednak na tym, że sprzedający zdąży zapewne ulotnić się z Twoimi pieniędzmi.

Wady ukryte, zatajone wypadki i fatalne naprawy

To chyba najczęstszy problem. Fakt, że wielu kupujących szuka nie tylko aut bezwypadkowych, ale wręcz bezkolizyjnych, sprawił, że sprzedawcy używanych samochodów po prostu zatajają szkody parkingowe. Ich odkrycie nie będzie łatwe, ale już zatajone wypadki można by było łatwo odkryć, sprawdzając sobie historię samochodu na przykład na carVertical.com. Jeszcze większym problemem będą nieudolne naprawy szkód. Kolizje i wypadki się zdarzają, ale zwykle można po nich przywrócić samochód do pełnej sprawności. Jeśli jednak właściciel już szykuje się do sprzedaży, jest spore ryzyko, że przyoszczędzi na naprawach i tylko przypudruje samochód, żeby nie było widać rozmiaru katastrofy.

carVertical Zniżka

Brakujące dokumenty

W przypadku samochodu kupowanego od polskiego właściciela brak karty pojazdu czy inne drobne uchybienia są jeszcze do naprawienia, ale jeśli chodzi o auta komisowe, często z umową na Niemca – niemożliwą do sprawdzenia i często wypisywaną in blanco – problemy mogą być niewyobrażalne. To coraz częściej wykorzystywany schemat, którego powinieneś się wystrzegać jak ognia. Jeśli dokumentów brakuje, niech to sprzedający zrobi z tym porządek, nie bierz czegoś takiego na siebie, bo nie można przewidzieć, jak się taka historia skończy.

Kręcenie licznika

Od razu zaznaczmy – to nie jest polska specjalność. Szacuje się, że nawet co trzeci samochód importowany z Niemiec przechodzi „korektę licznika”. Sama zmiana wskazań drogomierza tak naprawdę nie jest wielkim problemem. Kłopot polega na tym, że w ten sposób zwykle nieuczciwy sprzedawca sztucznie pompuje wartość pojazdu, a Ty jako kupujący masz trudniejsze zadanie, jeśli chodzi na przykład o poszukiwanie potencjalnych usterek związanych z wiekiem i przebiegiem. Jest to prawdopodobnie najczęstsze oszustwo przy sprzedaży samochodu i nie dotyczy jedynie aut importowanych czy komisowych – tak samo oszukują prywatni sprzedawcy. Znów – zdecydowaną większość takich przypadków wykryjesz, po prostu sprawdzając samochód na carVertical.com.

Kradzione samochody

Sprzedaże kradzionych samochodów to wciąż poważny problem. Jedna strona medalu to kradzieże na zamówienie – takie samochody nigdy nie trafiają na rynek, tylko po lewej stronie prawa zmieniają właściciela. Dla Ciebie znacznie większym zagrożeniem jest, jeśli w czasie oględzin sprzedający mówi „to nie moje auto, sprzedaję, bo przyjaciel mnie prosił”. Ponieważ takie historie są niesprawdzalne, nie wchodź w ogóle w taką transakcję. Bardzo często jest to znak, że samochód jest kradziony. Być może nawet poprzedni właściciel jeszcze nawet nie wie, że już nie ma auta, więc czasem nawet sprawdzenie bazy może niewiele pomóc.

Zaniżone ceny

Czy za niska cena może być oszustwem? Może. Na przykład wtedy, kiedy po prostu ma stanowić przeciwwagę dla zatajonych wad mechanicznych lub usterki elektrycznej. To pierwszy scenariusz. Drugi dotyczy wpisywania zaniżonej wartości na umowie lub fakturze – absolutnie nigdy się na to nie zgadzaj, bo w razie konfliktu prawnego będziesz chroniony tylko do kwoty na dokumencie sprzedaży. To znaczy, że nawet jeśli wygrasz w sądzie zwrot pieniędzy, dostaniesz tyle, ile jest na fakturze, a nie tyle, ile zapłaciłeś. Nie daj się wmanipulować w coś takiego historią o wysokiej akcyzie czy jeszcze czymś innym.

Samochód nie istnieje

Czasem to błąd, a czasem świadome oszustwo. Jeśli nie sprawdzasz numeru VIN, to wiedz, że wystarczy zmienić w nim tylko jeden znak, żeby samochód nie dał się znaleźć w bazie skradzionych. Być może zresztą numer w ogóle jest przebity na nieistniejący, a pochodzenie samochodu jest niemożliwe do ustalenia. Dla wielu oszustów to świetny sposób na pozbycie się samochodów z nielegalnego źródła i jeszcze zarobienie przy okazji niemałych pieniędzy.

Jedno oszustwo na sprzedającym

Zwykle to sprzedający próbuje wpuścić klienta w maliny, ale jeśli akurat sprzedajesz używany samochód i robisz to uczciwie, to wiedz, że i Ciebie da się oszukać. To model działania, który w ostatnich latach zdobywa sobie coraz większą popularność. Po wystawieniu ogłoszenia ze sprzedającym kontaktuje się osoba, która twierdzi, że zna kogoś, kto będzie zainteresowany zakupem i za kilkaset złotych udostępni Wam nawzajem kontakty. Gdyby transakcja nie doszła do skutku, „prowizja” ma wrócić do sprzedającego. Oczywiście to się nie stanie, a żaden potencjalny nabywca nie istnieje.

Prosta obrona

Przed większością oszustw można się bronić, po prostu zachowując zdrowy rozsądek i podchodząc do sprawy na chłodno. Oferty zbyt atrakcyjne najprawdopodobniej powstały tylko po to, żeby Cię oszukać. A kiedy wszystko wydaje się w porządku, zerknij w historię auta po VIN, sprawdź dokładnie dokumenty i nigdy nie rezygnuj ze sprawdzenia auta na stacji diagnostycznej. Zrób to wszystko dokładnie, a szanse na to, że dasz się oszukać, spadną praktycznie do zera.

×

Specjalne Rabaty

20% Zniżki
1 Raport
49.99 39.99 zł
33% Zniżki
2 Raporty
99.98 74.99 zł